27 stycznia 2013

SÓJKA ZWYCZAJNA

(GARRULUS  GLANDARIUS)

Gatunek średniej wielkości ptaka z rodziny krukowatych, sójka rozmiarami zbliżona jest do kawki.
Sójka zamieszkuje cały obszar kraju, w górach dochodząc do 1400 m.n.p.m. Jej największe liczebności notuje się w drzewostanach liściastych, najrzadziej występuje w lasach górskich.

Gatunek częściowo osiadły; populacje z północy i wschodu podejmują czasami dalsze wędrówki na południowy zachód; mogą wtedy tworzyć wielkie, choć często luźne, stada, liczące kilkaset do tysiąca osobników, przez kraj przelatują sójki z krajów, gdzie warunki zmuszają je do migracji. Obce osobniki z północnej i wschodniej Europy pojawiają się od marca do kwietnia i jesienią od września do października. Szczególnie dużo pojawia się ich na Wybrzeżu, choć dolatują też do innych regionów kraju. W niektórych latach przeloty są tak liczne, że mają charakter inwazji. W minionych dekadach notowano stada złożone nawet z tysiąca sójek.

 Najbarwniejszy spośród ptaków krukowatych Europy. Dobrze rozpoznawalny nawet z daleka po niecodziennym połączeniu ciemnej i jasnoczerwonobrązowej barwy z niebiesko-czarnym prążkowanym skrzydełkiem. Obie płci ubarwione jednakowo i podobnej wielkości. Większość upierzenia brązowa o pastelowym, różowym odcieniu. Kuper i dolne pokrywy ogona białe. Na zaokrąglonych skrzydłach charakterystyczne lusterka: białe oraz niebieskie z czarnym prążkowaniem. Czoło białe z czarnym kreskowaniem, od dzioba gruby czarny wąs, boki głowy są czerwonobrązowe. Sterówki i końce skrzydeł czarne. Ma brązowe tęczówki. Dziób mocny, stalowoszary lub czarny. Nogi jasnobrązowe. Młode podobne do dorosłych, ale mają bardziej czerwonawy odcień upierzenia i mniej kreskowany wierzch głowy.

Pożywienie Sójki stanowią, owady, jaja i pisklęta drobnych ptaków, nasiona i żołędzie, w zimie chętnie zjada zmarznięte jabłka.
Jesienią gdy żołędzie dojrzewają, sójka gromadzi je i zakopuje w sobie tylko znanym miejscu, w zimie gdy spadnie śnieg wykopuje je spod niego ( o tym było w poprzednim poście)

Od kwietnia do maja sójka składa 5 - 7 niebieskawych, nakrapianych jaj, które są wysiadywane 16 - 17 dni. Młode opuszczają gniazdo po ok 3 tygodniach.

Gniazdo sójki usytuowane jest w środkowej partii korony, w rozwidleniu gałęzi tuż przy pniu, głównie drzewa iglastego, rzadziej liściastego, czasem krzewu, najczęściej na wysokości 1 – 5 m. Luźna, dość płaska i mała konstrukcja ze zręcznie splecionych patyków i gałązek, na której znajduje się wyściółka z miękkich części roślin, traw, włosia, korzonków, piór czy mchu. Konstrukcję budują oboje przyszli partnerzy, razem też wysiadują jaja i karmią młode. W jego pobliżu ptaki zachowają się skrycie tak, że dostrzec je tam można tylko przypadkiem.

Wymiary sójki: długość ciała 33 cm, rozpiętość skrzydeł 53 cm, skrzydło złożone 17 - 19 cm, ogon 18 - 19 cm, waga 175 g.

Na terenie Polski gatunek ten jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.

Źródła: "Ptaki Polski" Jan Sokołowski; Warszawa 1988.
             "Atlas Ptaków" Marcin Karetta; Bielsko-Biała 2010.

11 komentarzy:

  1. cwane bestie z tych sójek... '-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że znalazłem pasjonata ptaków. Też lubię naturę, ale ptaki zwłaszcza gołębie trochę mnie irytują, bo są bardzo niewdzięcznym polem do fotografowania. Albo to ucieknie zanim się pstryknie albo schowa się nie tam gdzie trzeba. To wymaga dużej cierpliwości od fotografa a gołębie to takie ptaszki, które chętnie na mnie wpadają nie wiedzieć czemu? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam domu sójkę.Mieszka z nami już 3 lata.została znaleziona jako podlot z uszkodzonym skrzydlem i została na zawsze,ponieważ w przytulisku w pobliskim leśnictwie zwierzęta niezdolne do samodzielnego życia są niestety zabijane.A nie chcieliśmy tego dla naszego Cipusia.Jest bardzo mądry-nauczył sie mówić "Cipuś kocha" "Cipunia",idealnie naśladuje domofon, telefony, miauczenie kotów, śmiech domowników i oczywiście wrzaskliwie ostrzega przed niebezpieczeństwem np. gdy ktoś dzwoni do drzwi. zachował swój bandycki charakter: trzymany w dłoni dziobie z dużą siłą, szarpie brzegi dywanu, pościeli, niszczy kwiatki tak więc jest wypuszczany pod kontrolą,zwłaszcza,że jedno skrzydło ma nadal niesprawne i nie może fruwać.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja choć mam 9,5 lat to wiem o sójkach bardzo wiele ponieważ była u nas sójka ze slamanym skrzydełkiem bardzo ją kochałam i była z nami całą zime ;) kocham sójki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie na środku tarasu na pietrze ( domek w lesie ) 2 sójki buduja duze gniazdo
    Chyba nie bedzie mozna wychozic na taras do konca wychowywania piskląt?
    Czy ktoś ma podobne doswiadczenia?
    MM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sójka zbudowała gniazdo i wysiaduje w słupie energetycznym na wysokości około 1,5 metra .Nic w tym nie było by dziwnego tylko to że obok tego słupa kilkanasie (dziesiąt) razy dziennie chodzimy kosimy trawę ksiarka dzieci biegają bawia się krzyczą.Dostrzegłem ją zupełnie przypadkiem oczywiście.i wiem o niej tylko ja żeby dzieci nie korciło podglądanie i nie wypłoszyły jej.
      JZ

      Usuń
  6. Dzisiaj zauważyłam, że na 10-letniej wierzbie sójki budują gniazdo. Będę obserwować tę rodzinkę. 3 sójki często w zimie przylatywały i zaglądały do uzupełnianego przeze mnie karmika w ogródku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witajcie! Dziś na spacerze w centrum miasta, na chodniku znaleźliśmy młodego osobnika. Aby nie zginął śmiercią tragiczną pod kołami auta bądź w paszczy miejskiego tygrysa postanowiliśmy go zabrać. Gniazda na drzewie były zbyt wysoko. Na jego szczęście gabinet weterynaryjny był w pobliżu. Pani doktor stwierdziła, że młodziak jest cały... może lekko poobijany i wygłodniały. Tymczasowo zajął lokum w sporej wielkości klatce po świnkach morskich na podwórku. Jest już po pierwszym karmieniu mięskiem i surowym jajem. Na razie z oporami i w wielkim stresie ale jadł. Wodę z maleńkiej strzykawki pije chętnie :) Nadaliśmy mu imię Gustaw aby jakoś do niego się zwracać. Nasza sunia jest bardzo zaciekawiona osobnikiem i bacznie dogląda go razem z nami. ciekawe jak sobie poradzi i co z niego wyrośnie. czy macie jakieś doświadczenia z takimi maluchami?

    OdpowiedzUsuń
  8. po co one chronione, jesli to szkodniki, bo zjadają jajka innym ptaszkom ? Przyroda obędzie sie bez nich

    OdpowiedzUsuń