8 sierpnia 2013

KUMAK GÓRSKI PROSTO Z PIENIN

(BOMBINA VARIEGATA)





























Kumak górski jest niewielkich rozmiarów płazem z rodziny kumakowatych, przypomina on wyglądem małą ropuszkę, ma jednak wyraźnie delikatniejszą budowę ciała.
Skóra kumaka górskiego jest chropowata, pokryta okrągłymi brodawkami zakończonymi w okresie godów zrogowaciałymi, stożkowatymi naroślami. Ubarwienie grzbietu jest ciemne, gliniastoszare, ziemiste, dość często o zielonym odcieniu, niekiedy całkiem zielone.
Brzuch okazów typowych kumaka górskiego jest bardzo charakterystyczny, pokryty jest on żółtymi, czasem żółto- pomarańczowymi plamami, na ciemnym czarno- ziemistym tle. Drugi z polskich kumaków- Kumak nizinny ma brzuch ze wzorem pomarańczowym, dużo ciemniejszym, brodawki na jego ciele są wyraźnie mniejsze.

Kumak górski na zdjęciu powyżej nie ucierpiał podczas sesji fotograficznej, choć wyrywał się.

Kumaki swa nazwę zawdzięczają charakterystycznemu głosowi przypominającemu monotonne stękania, miarowe kumkanie. Głos kumaków jest bardzo donośny, wydawany jest on przez cały okres aktywnego życia, szczególnie często na wiosnę w okresie godowym.

Kumak górski występuje w Środkowej i Zachodniej Europie oraz na Bałkanach. W Polsce w Karpatach i wschodnich Sudetach. Przeważnie powyżej 300 m n.p.m. Jego pionowy zasięg wynosi 1700 m n.p.m. W Tatrach występuje np. w niektórych stawach w Dolinie Gąsienicowej. W masywie Babiej Góry spotykany był w Mułowym Stawku na wysokości 1465 m n.p.m. Na obszarze swojego występowania jest dość pospolity.
 Jest on związany ze środowiskiem wodnym, jednak w przeciwieństwie do kumaka nizinnego zamieszkuje najróżniejsze typy środowisk nawet z silnie zanieczyszczoną wodą. Kumaka spotkać można nie tylko w dużych stawach i jeziorach, ale również w bardzo małych, okresowo wysychających kałużach pochodzących z deszczu i w koleinach polnych dróg, drobnych źródełkach i potoczkach górskich. Nie gardzi także silnie zanieczyszczonymi stawami, rowami, w których płyną ścieki z gospodarstw domowych i gnojówka. Całe niemal aktywne życie spędza w różnego rodzaju zbiornikach wody stojącej. Podczas słoty chętnie odbywa wędrówki lądowe w poszukiwaniu kolejnych zbiorników.

 Kumaki pojawiają się pod koniec marca lub w kwietniu, w zależności od pogody, na początek godów duży wpływ maja opady atmosferyczne, samice kumaków skrzek składają w postaci małych kłębów zawierających do kilkudziesięciu jaj. Skrzek umieszczony jest na roślinach, kamieniach bądź na dnie zbiornika wodnego. Kijanki wylęgają się z jaj po ok. 10 – 12 dniach. Pływają w wodzie za pomocą ogona wyposażonego w płetwę. Oddychają początkowo skrzelami zewnętrznymi, które w późniejszym rozwoju przekształcają się w skrzela wewnętrzne. W miarę rozwoju nie tylko powiększa się wielkość kijanki, ale i różnicuje się budowa jej ciała, wyrastają jej kończyny przednie i tylne. Na pewien czas przed przeobrażeniem kijanka przestaje rosnąć. Przeobrażenie w postać dorosłą następuje zwykle od lipca do września (zależnie od warunków, szczególnie temperatury wody i zasobności pokarmu). Kijanki pochodzące z jaj złożonych późno, które do października nie zdążyły się jeszcze przeobrazić, przeważnie giną.

 Kumaki dobrze pływają, unikają jednak wody bieżącej - jak większość płazów bezogonowych. Spłoszony kumak górski kryje się na dnie zbiornika bądź pod liśćmi pomiędzy kamieniami i patykami na lądzie. Na ladzie przestraszony kumak rozpłaszcza tułów wyginając się łukowato pokazuje znajdujące się na brzuchu odstraszające barwy. Przy silnym podrażnieniu komórki gruczołów skóry wydzielają substancje trująca o bardzo dużej toksyczności, dzięki której większość zwierząt pozostawia je w spokoju.

Pokarm kumaka górskiego stanowi drobna fauna wodna oraz owady, ślimaki i pierścienice.

Sen zimowy spędzają na lądzie gromadnie, w towarzystwie innych płazów ukryte pod liśćmi, w zakamarkach korzeni czy w szczelinach skalnych.


 Źródła: "Atlas Płazy i Gady Polski" Marian Mlynarski: Warszawa 1987.
             "Encyklopedia Przyrody: Gady i Płazy" Paweł Zalewski: Warszawa 2011.

8 komentarzy:

  1. Super zdobycz, nie miałem jeszcze przyjemności spotkać kumaka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałem w tym roku sfotografować kumaka nizinnego którego u mnie nie brakuje, niestety ciężko go odnaleźć, świetnie się maskuje, ale co się nasłuchałem ich koncertów to moje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mówiąc już o górskim , ale nizinnego też nie dane mi było ujrzeć. Więc zazdroszcze

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi nizinnego też się jeszcze nie udało zobaczyć, a górskiego widziałem jeszcze raz, dzień po tym i to w liczbie 4 sztuk, w korycie potoka, chowały sie pod kamieniami.

    OdpowiedzUsuń