13 sierpnia 2013

RUSAŁKA ŻAŁOBNIK; SADOWNIK ŻAŁOBNIK

(NYMPHALIS ANTIOPA)

Rusałka żałobnik znany też jako Sadownik żałobnik to z pewnością jeden z piękniejszych Polskich motyli, spotkać go można zarówno na terenach nizinnych, w dolinach górskich jak i wyżej w górach nieopodal wartko płynących strumieni otoczonych bujną, kwitnącą roślinnością. Typowym środowiskiem życia rusałki żałobnika jest las liściasty bądź mieszany, poprzecinany strumieniami, potokami bądź drogami gruntowymi a także śródleśne polany i miejsca wycinki drzewa. Motyle większą część czasu spędzają na terenie nie osłoniętym koronami drzew, ponieważ są owadami słońcolubnymi.
Rusałka żałobnik chętnie przysiada w nasłonecznionych miejscach- na kamieniach, drogach, pniach drzew lub na dużych liściach, wygrzewając ciało.



























Sadownik żałobnik to jeden z większych Polskich motyli, rozpiętość jego skrzydeł może sięgać nawet 9 cm. Tak duży motyl łatwy jest do zauważenia gdy w słoneczne dni szybuje majestatycznym lotem, bądź wygrzewa się na wilgotnej ziemi przy okazji pobierając wodę do organizmu, lub siedzi na spękanej korze drzew- najchętniej liściastych (brzoza, dąb, olcha, drzewa owocowe). Motyl ten rzadko jest obserwowany na kwitnących bylinach, ponieważ pożywienie sadownika żałobnika stanowią fermentujące owoce i soki wyciekające z uszkodzonych drzew- i właśnie stąd pochodzi jego nazwa. Osobniki spotykane wiosną są zazwyczaj nieco mniej efektowne ze względu na wyblakłe barwy. Gatunek ten pojawia się w ciągu roku tylko w jednym pokoleniu. Wiosną samice składają jajeczka w dużych skupieniach. Jajeczka składane są w spiralnych wstążkach, które otaczają gałązki roślin pokarmowych: wierzb, osik, wiązów, brzóz, jabłoni, grusz, śliw, czereśni czy jarzębiny.

Rusałka żałobnik ma bardzo efektownie wyglądające skrzydła, które na wierzchu mają aksamitny wygląd o czarno-wiśniowej barwie z żółtą obwódką i rzędem błękitnych prostokątów/plamek ułożonych prostopadle do obwódki. Z reguły są to motyle bardzo płochliwe i trudno je oglądać z bliska.




























Okres życia żałobnika trwa od lipca do maja, z przerwą na zimowanie. Wiele osobników ginie w okresie zimy, gdyż na przezimowanie wybierają miejsca, które stają się dla nich nie pozwalającą się wydostać pułapką.

Dorosłe motyle wylęgają się w połowie lipca i mogą żyć aż do początku czerwca następnego roku, wyżej w górach wylęg przeciąga się do początków sierpnia. Po hibernacji widywane są czasem daleko od miejsc rozrodu, także w niezbyt typowych dla siebie miejscach, na przykład w większych miastach.

Źródła: "Motyle Polski Atlas" Jerzy Heintze; Warszawa 1990.

11 komentarzy:

  1. Żałobnik również należy do gatunków , który nie wpadł mi jeszcze w obiektyw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tu trafiłem żeby się dowiedzieć co mi wpadło w obiektyw komórki podczas spaceru bo takie motyle jeszcze nie widziałem na żywo i jak czytam jest to rzadki okaz co więcej mój trafiłem w maju podczas majówki wiec to nie młode pokolenie tylko weteran po zimowaniu jak sie dowiedziałem z opisu - dodatkowa radość i powód do dumy :)ps pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody żywej nie przybitej szpilka :)

      Usuń
  2. Co ja się za nim naganiałem w tym roku, niestety bez rezultatów.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja 2 dni temu bedac w lesie napotkałam sie na tego motyla z tym że ilośc niebieskich kropeczek była w liczbie 3 ,,,,niechcacy odkryłam jego kryjówke podczas grzybobrania....miałam nawet w ekach więc mogłam podziwiać z bliska..jego trzepot skrzydel był bardzo mocno wyczuwalny !!!

    Piekny motyl..jednak pewnie juz martwy bo w gorach bardzo zimno.........otuliłam go liścmi więc może przeżyje kilka dni;/ szkoda że niemiałam aparatu bo był naprawdę piekny !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro miał trzy niebieskie kropki na krawędziach skrzydeł to pewno był to inny gatunek. Szkoda, że nie miałaś aparatu, po zdjęciach byśmy motylka zidentyfikowali :)

      Może zagrzebie się głęboko w liście i przezimuje.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń